Wczoraj nie było pamiętnika, bo siedziałem jeszcze u na Natalki. Pożyczyłem od niej Biblię Szatana. Pomimo nazwy nie jest to jaką biblia dla sekt czy innych emo ludzi. Książka jest zrobiona pod kątem filozoficznym i jest w niej kilka mądrych rzeczy. Jeszcze jej nie przeczytałem, ale już zaczyna mnie wciągać.

Dzisiaj wstałem znacznie wcześniej, bo w końcu musiałem iść zanieść to CV do pracy. Wczoraj nie było gdyż pogoda mi nie pozwoliła. Tegoż dnia ja i Natii dojadaliśmy oponki, które zrobiliśmy wczoraj i nie mogliśmy tego dojeść.
Następnie poszedłem się myć i koło godziny trzynastej pojechałem na rowerku do pracy i do domu. Oczywiście Natalka nie dała mi łatwo wyjść z domu.

U mnie tata pojechał po mamę, więc przez długi czas byłem sam w domu. Zabrałem się za napisanie nowego wiersza. Potem poszedłem coś zjeść a następnie siedziałem i ustawiałem opcje w grze. W między czasie czekałem na Natalkę bo miała przyjechać do mnie po odbiór obudowy na telefon, którą kupiłem.

Reszta dnia przebiegła przy moim komputerze. Idąc spać mam zamiar przeczytać jeszcze kilka stron książki. A jutro… sam nie wiem, wakacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen + three =