Ten zapach mieszkający w twych włosach,
słodko łaskota w mym nosie,
a twe włosy same w sobie,
oplatają me dłonie.

Na wietrze hulają beztrosko,
odsłaniając słodką twarzyczkę
dla której poświęcił bym każdą materię tylko po to,
by ten uśmiech rajski wtedy ujrzeć.

A gdy złote potoki,
delikatnie i leniwie spływają przykrywając całokształt tegoż piękna,
okrywając tajemnicą i wielką chęcią poznania tego,
co kryje się pod jaśniejącym włosem.

Ten zapach,
godzący swym pięknem,
niech nie umyka i pozostaje,
tylko dla mnie.


Kolejny wiersz napisany dla mojej dziewczyny. Tym razem chciałem opisać jej blond włosy. Wiem, że poezja miłosny troszkę słabo mi wychodzi, ale no cóż, człowiek całe życie się uczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

17 + four =