My tyle słów w szczytnym celu wyrzucimy niczym z broni wyleci huk.
Nasz biały ubiór wspaniały cel posiada.
To nasz mundur czysty, jedynie polemika krwawa.

My tak jak ogień ogniem zwalczamy, tak czerwień czerwienią wyniszczymy.
Bagnetem, bojem i rebelią
O własne dobro zawalczymy!

Macie chęci wielkie i przemocy pełne myśli,
Co chcą wyzwolić nas z łańcuchów tej chciwej nienawiści,
Bo zaatakowała niewola ubrana w wolności szaty, co chce na tortury skazać, te polskie czasy.

Więc, niech wielka chwała carskiego grodu, pod siłą pertraktacji zazna mordu.
Tu nie walczymy bronią czy wystrzeloną kulą,
A niechaj słów naszych i ich potęgi się boją.

To nie czas na dyplomację ani na szarlatanów pertraktacje.
Tutaj siłą ku wspólnej chwale!
Dalej ramię w ramię, zniszczymy dyktatorskie znamię!

Jak „Milijon za milijony” cierpi, tak i my ku boju powstaniemy!
I niechaj wojna krótką nam będzie,
Gdyż to walczym My, „Milijony”!

My słowem i wiarą! My miłością i siłą!
My jesteśmy wolni i jesteśmy silni!
My patrioci w ustach i my o krzepkiej dłoni!


No miał być to wiersz na ogólnopolski konkurs poetycki o tematyce patriotycznej, ale… niestety nie udało się go zakwalifikować do następnego etapu. Gdyby się udało, to pojechałbym go prezentować w Bałtowie.

Tematem jest stronnictwo Białych i Czerwonych i to jak chcieli wydostać się spod sierpa i młota cara. Mam nadzieję, że się podoba 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

19 + fourteen =