Wiem że mógłbym być lepszy
Ale nie chce się poddać
Dążę ku światłości gwiazd
I osiągnięcia szczytów wszystkich gór

Nie jestem super bohaterem
Nie jestem północnym wichrem
Lecz chce być słońcem
Mogę być rwącym wybrzeżem

Powaliłem drzewa
Potknąłem się o kamień
Kolana otarwszy
Ruszyłem dalej

Ze snów nie chce się budzić
Pragnę wsłuchać się we własny oddech
Poznać smak kosmosu
I zapach piekieł



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

seventeen − seven =