Woja koniem trojańskim wjechała,
Gdy jeszcze do niedawna
Swastyki zawarte we flagach
Płonęły na stosach.

Na ulicach brak wystrzałów.
Nie zastaniesz już min i krwawych panów.
A jednak wojenka zbiera żniwa.
Plaga ze wschodu po cichu nadeszła.

Co tu począć, co tu robić.
Sił już brak a młot mury Polski wali.
Sierp poucina młode głowy.
To carska ręka naszym dachem się stała.

Wielu mądrych z zimnem walczy.
Wielu silnych w fabrykach dyma.
Nasza ludność na komunizm wyzywa,
Gdy w domku dziecku chleba potrzeba.


Ten wiersz miał być kiedyś na konkurs patriotyczny… ale zupełnie odrzuciłem ten temat i zapomniałem o tym. Teraz odnowiłem ten szkic i powstał taki mały twór.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

11 + twelve =