Przygryzał
Moje usta,
Oplatając
Rękami za szyję.
Czasem
Zastanawiam się
„Czy ja to przeżyję?”
Widziałam
Jak wisiał
Na drzewie
U podnóży świata.
Między krwią
W jego oczach,
Troskę ujrzałam.
W czoło całował,
Włosy głaskał
I moją skórę
Nałogowo wąchał.
Czasem
Zastanawiam się
„Co widzi
We mnie takiego
Patrząc wzrokiem
Niegdyś ślepego?”

Przygryzam
Jej usta,
Związując
Palcami jej szyję.
Czasem
Zastanawiam się
„Czemu ona mi nie przerwie?”
Płakałem,
Gdy wisiałem
Sam na drzewie
Gdzieś pod piekłem.
Między czerń
W swoich oczach
Krwi nalałem.
Wysoko się huśtałem,
Zatrutą koronę przywdziałem
I wciąż nie wierzę,
Że taką kobietę pocałowałem.
Czasem
Zastanawiam się
„Co widzi
We mnie takiego
Patrząc oczami
Koloru bursztynowego?”


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 − seven =