Tabletki przeciwbólowe
I energetyki.
Popijam Cię
I wyłączam sobie styki.
Pachniesz jak fajki
A wciągam Cię
Jak gram tabaki,
Placebo na zatoki.
Wezwałaś mnie.
Przyzwanie demona,
Rytuał się dokonał.
Traktujesz niczym Boga,
Modlisz się o orgazm,
Między nogami
Płonie trwoga.
Romantyk bez kwiatów
Co w dłoni
Trzymam pukiel włosów,
Zapach wiosny.
Dama bez wdzięku,
Wkłada stringi
Między grzeczne bajki,
Grzeszne zagrywki.
Narkotyki są we mnie,
Narkotyki wszędzie.
Mój odwyk
Staje się błędem.
Moja miłość
Jest w obłędzie.
Potem sen,
To tylko jawa.
Budzę się
I znów smakujesz
Jak poranna kawa.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

cztery × trzy =