Jestem sejfem przerdzewiałym
Moja własna korozja mnie pożera
Pomimo biegnącego czasu
Zamek mój jest nowy nienaruszony

W samym sobie mam tajemnic kilka
Puszką Pandory właśnie się stałem
Jestem bombą wielkim niewypałem
I nie czekam na naprawę

Detonatorem może być każdy
Więc trzymam się samotny
Po co eksplodować
Po co ranić innych

Do grobu sekret swój zaniosę
Bezpieczeństwo tylko tym zwiększę
I pewność będę mieć wielką
Że nikt się o tym… nie dowie


Nie cierpię mieć jakieś sekrety w samy sobie. Na każdym kroku trzeba uważać, aby nie powiedzieć czegoś, co nie powinno być usłyszane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwadzieścia − sześć =