Jestem głupi,
Że żyję
I życiem się dzielę.
Jestem szalony,
Bo się śmieje
I dla innych
Smutki kryję.
Łatwiej by było
Trupem się okryć.
Zamknąć się w sobie,
Łez nie ronić.
Zamiast kochać,
Ranić.
Zamiast ranić,
Bić.
Zamiast bić
To zabić
I samemu żyć.
Samemu sobie
Bogiem
I samemu sobie domem,
Kochankiem
I ciepłym porankiem.
Wrócić do tego
Co dawniej.
Do zimnej skorupy
I twardej.
Pójść w bój
I Walhallę zwiedzić.
Mówię, że łatwiej,
Lecz zacząć jest najtrudniej.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

4 × cztery =