0 0
Read Time:57 Second

I znowu to uczucie.
Widzę jej łzy,
Patrzy się w moje oczy
A ja głodny szczerzę kły.
Chciałaby czytać moje myśli,
Czy jesteśmy sobie bliżsi,
Czy po prostu chce patrzeć się tępo
W jej sterczące piersi?
I znowu ten dotyk.
Boję się co wyjdzie z mgły,
Jej ręce dotykają
Ciepło mojej twarzy.
Jestem chłopcem
Pełnym tatuaży,
Wypełnionym grzechami,
Obcymi uśmiechami.
Mam się zmienić,
Czy pogodzić z tym,
Że chciałbym winić tych
Co bawili się sercem mym,
Też byłbym winnym.
Nie wiem jak to przespać,
Nie wiem czy to ja.
Poczułem smak jej ust
A z nich popłynęła rdza.
Od paru dni ta tratwa
Zalana w trupa,
Od ciężaru butelek,
Zaczyna dotykać dna.
Już nie wiem sam
Czy jest gdzieś miejsce
Nie będące ciągle popapranym snem,
Koszmarem,
Niespełnionym marzeniem.
Serce na EKG
To prosta linia
Jak nastolatka piskliwa,
Bo gdzieś tam była impreza
I jest dzień.
Była też bajka
Jak jeden krok do przedawkowania,
Była kobieta
Tak jak niezapomniany seks.
Będzie w wiadomościach
Z horoskopów horrorów premiera.
A miała z tego powstać książka,
Ostatecznie erotyka.
Skończyło się na dramacie.
Płonąca w palenisku fotografia,
Zimne biodra,
Zerwana sukienka.
Coś poszło nie tak,
Moje Ja przed lustrem stoimy,
Kolejne drinki opróżnimy
I sobie przypomnimy,
Czego nam w sobie brak.


Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden × dwa =