Siedziałaś spokojnie,
tak po prostu
i błądziłaś oczyma
po drugiej stronie okna.

Twarz swoją
za włosami tajemnicą skryłaś
myśląc o czymś.
Chciałbym teraz wiedzieć o czym.

Dłonie nieruchome,
ciało w spokoju
harmonią swą żyje,
gdy ty myśli za okno wyrzucasz.

Podejdź,
bo ja się boję.
Porozmawiaj,
gdyż ja nie potrafię.

Uczucie błądzi,
głupia myśl przychodzi.
Nie wiem co robić,
a ty dalej myśl za tą szybę wystawiasz.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

13 − jedenaście =