Nie jestem idealnym chłopakiem,
Lecz cudownym kochankiem,
Urodzoną bajką,
Łóżkową zabawką.
Wśród ud,
Potężną bestią.
Wśród ramion,
Wątłą pętlą.
Na ustach,
Słodką trucizną.
Na pośladkach,
Po pasie blizną.
Nie jestem pełny uczuć mężem,
Lecz gotów podniecić diabłem,
Na zachciankę zbawieniem,
Do orgazmu uniesieniem.
Plamę po winie
Ze stanika wyprać.
Pościel wymiętą
Po igraszkach wyprać.

Zapomnieć


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 − 2 =