Słychać plusk niemały
Unosić się zaczyna kojący zapach
Beton ciemniejszy od razu się staje
Plusk a za nim kolejnej kropli dźwięk

Plusk zaczyna w łomot się zamieniać
Rzeka łez spada z nieba
Ten charakterystyczny zapach pozostaje
Coraz mocniej lasy w mieście przypomina

Na asfalcie nowe kałuże
Dzieci chlapać się poszły
Dorośli pod parasolami
Własną naturę dziecka ukryli

Niebo płacze
A ja rozmyślam
Ludzie do domów uciekli
Ulice same sobie pozostały


Co jak co, ale ten zapach, gdy pada deszcz, jest po prostu cudowny. Ale gdy dojdzie do ulewy, wszyscy jakoś tam smutni się stają. Co prawda, szaleć na dworze się nie da, ale jest w tedy czas na refleksje i podziwianie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 × 1 =