Tak nisko podupadłeś
Że twój cień zamarzł
Szronem obszedł serce czerniąc
Nie będzie się już niewinne słońce
Dla cię ciepłej łzy ronić abyś trudów mu dodawał

Idź i oddaj się alkoholowi
Chwila ciepła będzie coraz krótsza
Wzrok zajdzie Ci zmarzliną
Ziemia do góry nogami się przewróci
Pamiętliwym czas dla ciebie będzie

Tak nisko podupadłeś
Że do pochówku wspinać się musisz
Jak kret ziemię grzebiesz na boki
Jak robak wijesz się udręczony
Dla cię nie ma wody co grunt rozluźni

Idź i oddaj się chemicznym baronom
Wzlecisz w niebo aby upaść szybko
Ikar twój los spłoniesz na życzenie
Ścigać cię będą aby długi ukrócić
Z powrotem do ziemi zawitać zechcesz


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

thirteen + seven =