Bez mocy i chęci
Bez siły i troski
Bez woli miłości
Chodzę po nocach
Mówię że pływam
A tonę w neonach
I w ich ciepłym świetle
W nocy zamieram
I upijam się jeszcze
By czuć jak tą grę ukańczam
Ciężko dyszę
I czuję że nie umieram
Jeszcze nie moja pora
Choć serce kolejny raz kona
Proszę o koniec
By zakończyć ten taniec
A neony wciąż świecą
Wszystkie reflektory na mnie patrzą


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

cztery × 3 =