Nie wiem
Co mam w głowie
I jak wyglądam teraz.
Nie wiem co powiem,
Gdy zobaczę Paryża wiraż.
Świat pełen pychy,
Gubię się
Przez to co tu robię.
A i tak sięgam
Po darowaną szklankę łychy
I tyłek nieznajomej,
Którą pieprzę dla jej uciechy.
Gubię się
W dobrych słowach.
To zwykłe opowieści i mity
O człowieku,
Który jest już dawno zgniły.
A wszyscy wszędobylscy
Dalej w wierze,
Że żem czysty i nie bity.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 × 2 =