Poezja | Goniąc myślami

Jak można tak myślami gonićZa jedną osobą?Jak można tak tęsknićZa uderzeniem i pocałunkiem?Jak można tak minuty liczyćDo jednej pary oczu?Można,Tak jak wyczekującUst między pocałunkami,Tak jak zabiegającO orgazm goniący za kolejnymi,Tak jak zbierającRóże od kolców zakrwawionymi dłońmi,Tak jak patrzącNa czerwone usta zagryzane kolejnymi uniesieniami.Niewinne oczy.Niewinne usta.Niewinne całusy.Niewinnie stoi w drzwiach.Niewinna winna.Tego, Czytaj dalej

Poezja | Ostanie nuty

Najpierw ręcePisma chęci zanikłyEmocje dotyku straconeNieosiągalne dla mnie jej włosy Następnie nogiJedynie w filmie spaceryWczorajszy taniec był ostatniSame ode mnie uciekły Trzeci był tułówZ sercem czarnymZostał jedynie świat snówW ślepej głowie z umysłem marnym Ostatnia głowaBez węchuAni jednego okaCzy przyjemności słuchu Zniknąłem…

Poezja | Niemowa

Umierają moje oczyI widzę szarościWidzę twoje kościUmiera choroba co serce toczy Rodzi się nowy umysłBólem zarażonyBrakiem duszy skażonyRodzi się wysokich lotów pomysł Pękają kościPięści na krtani zaciśnięteChmury pary stają się namiętnePękają emocje krzycząc litości Trzask za głowąLina za uszami ślady zostawiłaLina z drzewem się pocałowałaPrzemawiam już tylko niemową

Poezja | Tatuaże i oczy

Nie zakrywaj swoich tatuażyWiem że są moim testamentemTwoje ciało jest seksyDaj mi z powrotem stać się diabłem Podróżuję wszędzie neonyLeże w dziesiątym łóżkuStrzelają i mówią że jestem uwięzionyNarysowany głęboko w twoim tatuażu Bez emocji czerwony baronŚniący o wszechobecnej chwiliNie ma diablich jest tylko ona i onPonoć gdzieś w oddali do Czytaj dalej

Przebudzenie

Zasnąwszy spowity w szarej mgleMiałem się już nigdy nie obudzićMiałem nie ujrzeć porannego blaskuNie poczuć rozbudzającego chłodu Z mgły smutnej z mgły leniwejPrzed mym okiemKorytarz się wyłoniłPrzed okiem gdyż drugie jakby w kołysance śpiącej Dotknąwszy jego brakStał się bardziej nierealnyKrew koloru rubinów w koronachOstała się ino na opuszkach palców jako Czytaj dalej

Poezja | Ostatniego dnia

Nie ma jutraJeśli nie było dnia wczorajszegoDnia pełnego wyobraźniŁez w oczach szalonych pasji Nie ma jutraGdy się wisi na gałęziDrzewa z koroną pod nieboNa sznurku sięgającym pod piekło Nie będzie jutraBo z waszej chęciTrudno jest wyjść z niepamięciGdy się wisi… …wyście są przeklęci