Niech ktoś mi serce złamie
Bo nie umiem pisać bez emocji
Gdy krzyczę czy w płaczu tonę
Na kartach czarnych różowym atramentem piszę
Sukkuby latte mi serwują
Łagodna biała chmurka
Nieosiągalna a i tak raniąca
Lancą wielkim piorunem trafia w cel
Ja krew na papier wylewam
Bandaże nie są mi dane


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzynaście − osiem =