Poezja | Pewien Bóg

Spacerujmy z góry w dółA ciało uniesie jakiś bóg,Wpieprzmy się w ludzi tłum,Pieprzmy się wśród własnych słów.Zniknijmy z radarówNie znając litości,Para kajdanekI kilka sznurów.Zniknijmy w ciemnościW neonowym półświatku,To nie pierścionek.Założę ci obrożę.Spacerujmy z góry w dółA ciało uniosę jak twój bóg.Możesz mnie wołać po imieniuJęcząc te kilka słów.Między nimi znajdzieszSzczyptę Czytaj dalej

Poezja | Dołeczki Wenus

Tańczę przy szyiPalcami nagimi,Ustami mokrymi,Tańczę przy szyiI zjeżdżam po linii.Między łopatkamiNaciskam opuszkamiNapieram rękami,Masuję między barkami.Schodzę żebrami,Drapię pazurami,Zostawiam ślady i patrzęJak poddaje się pod drgawkami.Zatrzymuję na biodrach,Delektuję dołeczkami,Moja Wenus moknieI obraca się piersiami.Delikatnie,Powoli,Namiętnie,Ospale,Przemierzam palcamiJej piękne fale.Tu znowu ku szyi,Potem pod piersią,Następnie po brzuchu,Żeby za chwilę ustamiZostawić pocałunekMiędzy jej udami.

Poezja | Nasze nic

Minął kolejny dzieńI nic się nie zmieniło,Nie zniknęły gwiazdy,I serce zadudniło.Minął kolejny rokBez zmian,Dalej wszystko lśniło,Dalej wszytko motylkamiW brzuchu żyło.Mija kolejnaW łóżku chwila,Bez zmian,Bez końca tulenia,Bez utraty szczęściaKolejna łza na policzku rozbłysła.Mija kolejne pytanieCzy kocham,Czy dalejNa twoim punkcie wariuje.Kiedyś mi serce krwawiło,Potem cię poznałem,Dziś cię kochamI nic się nie zmieniło.

Poezja | Diablik

Biję CięI trzymam Ci ręce,Duszę za szyjęI wiążę w łazience.Twój diabelski książęNa białym reniferzeCo kojarzysz Ci sięW książce, Gdy czytasz Kamasutrę.Patrzę na twoje linieJak dotykasz się namiętnie,A ja w tym momencieCałuję Cię wszędzie.Mój najlepszy pocałunekBył między udamiA kolejne orgazmyTrafiały do ciebie mnie falami.Biję CięI trzymam Ci ręce,Na sinych pośladkachWyryłem swe Czytaj dalej

Poezja | Sanatorium

Cysterna wódkiI kroplówka miłości.Podpięty do aparaturyGdzie przechodzę tortury.Litości.Czas odwiedzin w posiadłości,A przy łóżku kilku gości.Ci jedyni, których sercaWciąż zostają na swych miejscach.Choroba.Kości kruszyI serce toczy.Krwawa jatkaCzytaj, znalazłem jej kochanka.Wartości.Brak mi mocy,Więc piję do północy.Pieprzę nieznajomą,Którą widziałem z odciętą głową.Zabawa.Jak w sklepie małe dziecko,Zdecydować jest mi ciężko.Czy zakochać się już warto,Czy Czytaj dalej

Poezja | Odbicie

Kręgi tkwią w kręgachI każdy zatacza się.A ja tkwię w kręguCo pętla na szyiŚciska mnie.Powoli się huśtamDo przodu i w tył.Od początkuJestem chłopcemCo martwy był.Widzę w lustrzeOczy wyblakłe,Siwe włosyI usta szkarłatne.Silne dłonie,Słabe serce,Dookoła wszystkich ranię.Nie kocham,Nie płaczę.A jednak łzy ronię.Na umór piję,W łóżku namiętnie pieprzę.Stałem się potworem,Którego nienawidziłem.

Poezja | Wahania

Niechaj dręcząMnie pragnienia.Niechaj chłepcąPodniebienia,Myśli głodnychJako wilcyTakoż w głowieScenariusze co ci powiem,Gdy wyleje się uczuciemI wspólnym życiemJako mym marzeniem.A terazOwładnął strachW mojej głowie.Teraz toŻycie pierdole.Pierdole ten światI te uczucie,To co czuję i liczę,Że po weekendzieNie wrócę.Pierdolę siebieZa to kim jestem,Kim byłemI kim nie będę,Oraz to,Że swoje zabójstwoPrzeżyłem.

Poezja | Wierszowa piosenka

Napisał bym ci piosenkę,Taką byle jakąAle taką,Co byś pamiętałaBudząc się samotnieW łóżku rano.Napisał bym ci wiersze,Pierwsze lepszeA ostatnie,Co głębokieJak śnieżka gdy znowu w sen zapadnie.A gdy wylądujęNa dnie,Poczuję się jak w niebie,Choć spojrzę jutro w lustroI zobaczę siebie w piekle.Miejsca dla mnieTam nie będzie,Tam gdzie kończySię tragediaI zaczynają durne baśnie,Śpiewane Czytaj dalej

Poezja | Nostalgia

A pamiętasz…Nie. Jak tańczyliśmy W deszczu…Nie. I całowaliśmy Każdą kroplę…Nie. A pamiętasz…Nie chce. Gdy czasu brakowało Na uściski, Niesnaski, Łóżkowe igraszki I nocne spacerki…Nie chce pamiętać.Nie chce czegoś,Co jak chmury deszczoweZalewające miasta,Staje się moimi łzami.Co jak drogi pusteZapomniane przez samochodyPrzypomina moje żyłyA serce brunatne. Ale pamiętaj mnie…Nie!Nie chce kogoś,Kto zamieszka Czytaj dalej

Poezja | Tamtej ciepłej nocy

W ciemnej nocy,Ciemne włosy,Biała sukienka,Śnieg na twarzy.W ciemnej nocy,Przez jej ciemne włosyPocałowałemZimne policzkaI spojrzałem w oczy.Przez ciemno nocyI krucze włosy,Nie poznałem barwy,Lecz zapamiętałem ich dotyk.Głęboki i własny,Jak płatek śniegu na dłoniW mrugnięciu gasnący,Jak zapach ulatniający,Gdy poczułem jej włosyI stoję tak wpatrzony,Tej ciepłej nocy.