Szepty wokoło cicho krzyczą
W każdym naszym słońcu
Chowamy mroczny księżyc
Jakby maska na nasze serca

Szepty słyszę cicho krzyczące
W każdym z nas
Księżyc chowamy
Czarny jakby słońce zgaszone

Krzyk szeptów ogarnął mą głowę
Po przekroczeniu progu domu
W każdym naszym słońcu
Krzyk dziewczyny za ściany przeszywa głowę

Zabrudzone białe ściany
Z każdym jej słowem
Przybierają mroczniejsze kształty
Jej głos tak agonalny tak śpiewny

Drzwi zamknięte i obok huśta się demon z listem w gardzieli


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

siedemnaście + 19 =