Na języku,
Chciałabym cię teraz.
Na udach,
Poczuć dłonie jeszcze raz.
Na pośladkach,
Słodki ból kolejny raz.
Rwij na strzępy
Szmaty z ciała mojego.
Rżnij ile chęci
Korzystaj z demona wewnętrznego.
Co mi zrobisz,
Gdy powiem,
Że jestem twoja?
Jakim łańcuchem
Zniewolisz mnie w nogach?
Jakim pejczem
Smagniesz mnie po piersiach?
Jak mocno
Noc zakwitnie w moich jękach?
Czy dam radę
Ustać o własnych siłach?
Czy będę grzesznicą
W twoich sidłach?
Obiecaj,
Że nie skończysz na obietnicach.
Obiecaj,
Że obronisz mnie w swych ramionach.
Obiecaj,
Że poczuję rozkosz w twych objęciach.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzy × cztery =