Jeśli chodzi o kobiety, nigdy nie byłem pewny
Czy nie zranią jak zabawki, a ty jak nikt
Umiesz martwić się i tęsknić, me problemy zmieniasz w pył
Jeszcze piękne oczy, zakochać się może każdy (A ja)
Jestem dalej zrozpaczony, nie zrobię Ci niespodzianki
Ani randki przy kolacji
W miłej restauracji, oglądać romansidła jak zakochani
Albo leżeć przed Netflixem
Może z wiekiem przyjdzie zapomnienie tego typu spraw
Kłócę się z myślami i nie umiem sobie z tym poradzić
Jeżdżę sam nocami, lecz to nie wystarczy
I nie wiem, jak Cię prosić, byś nie raniła mnie jak każdy
Choć już postanowiłaś, moja miłość dla Ciebie nic nie znaczy
A ja chciałbym się przytulić, ale zabraniasz mi się starać
Dlatego piszę ten teks, abyś się dowiedziała, że…

Kocham Cię mała,
Zabiłaś moje serce i pewnie się nie zastanawiasz,
Jak mi się żyje bez Ciebie.
Jak już to przeczytałaś w intrenecie po dwudziestej
To już wiesz, że mogłaś powiedzieć prawdę zamiast kłamać wcześniej.
I nie wiem co Ci powiedzieć więcej
Bo trochę to tak, jakbym widział nad stawem ciebie tam,
Cały świat stanął na parę sekund i się patrzę na was
Tańczących razem więc idę stąd…

Nie wiedziałem, jak powiedzieć Ci kolejny raz
Dlatego piszę ten wiersz i goryczy przepełnia się szala
Bo nie wierzę, że uczucia tak po prostu straciłaś
To, że nie kochasz i zamiast nienawidzić leci mi łez masa cała
Pamiętam ten dzień, jak mnie poznałaś, a ja Ciebie
Wiadomości nie zauważyłaś, bo to było w Internecie
Długo czekać kazałaś, ale nie wiem (czy specjalnie)
Bałem się zaufać, bo nie byłem pewien (siebie)
Bo bałem się znowu zranić
A już wiele mam demonów
Jesteś piękniejsza od galaktyk, a ja mam wadę wzroku
I brwi jak Czesław Miłosz, ale może miłość gdzieś ta była
Piękna nie czuła nic do Bestii, nadziei narobiła
Odsłoniłaś moje wady, moje nerwy
Widziałaś moje dziaby i żółte żeby
I wiesz, że jestem słaby i bardzo wierny
To mnie zniszczyło a i tak wrócę, jak tylko powiesz, że tęsknisz bo…

Kocham Cię mała,
Choć zabiłaś moje serce i pewnie się nie zastanawiasz,
Jak długo płaczę bez Ciebie.
Jak już to przeczytałaś w Intrenecie po dwudziestej
To już wiesz, że mogłaś nie bawić się mną wcześniej.
I nie wiem co Ci powiedzieć więcej
Bo to trochę tak, jakbym wspominał to morderstwo tam,
Cały świat stanął na parę sekund i już nie ma nas
Zaciskam linę i spadam stąd…




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

19 + szesnaście =