Płacze po nocy,
Śmieję za dnia
I szukam pomocy.
Zabij mnie…
Pieprzyć sił nie brakuje
A dalej nie mam mocy.
Me dłonie na krzyżu gwóźdź przekłuje
Dobij mnie…
Samemu nie zasnę.
Nałożnic całe grono
I żadnej nie pragnę.
Znienawidź mnie…
Słodkim słowem zalewam,
Nie wiem czy umiem kochać
I sam siebie przerażam.
Przepraszam…
Do bity mnie ciągnie,
Pieśń wojenną nosić
A mój umysł w nerwach tonie.
Ze sobą nie radzę sobie…
Boję się samotności,
Boję się braku bliskości
I boję się mówić o mej słabości.
Wysłuchaj mnie…


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 − dwa =