0 0
Read Time:38 Second

Postaram się domyśleć
Czego naprawdę pragnę.
Może się upiję,
Może z tobą zatańczę.
Po wódce zawsze
Zaczynam gdzieś uciekać.
Jeśli mam się przy tym zgubić,
Chce się zgubić
W twoich objęciach.
Wysłuchaj mnie
Jak zaślepiony idąc nocą
Tańczę sam ze sobą.
Gdzieś pomiędzy rutyną,
Czy straconą weną,
Lub niejedną kobietą
Chcącą aby związać
Nie serce a ręce.
Upadam potrącony na wietrze,
Nie mając sił
Rozkładam szeroko ręce,
Tak jak gładkie uda
Tamtej panience.
Bezbronnej laleczce
Z delikatnym ciałem
W niedelikatnej bajeczce.
Pieprzę ją i do niej,
Że chce czegoś więcej,
Gdy one krzyczą “mocniej”.
Wytłumacz mi kim jestem,
Mam dość myślenia
O kolejnej ucieczce,
O skończeniu
Zaćpanym w rowie,
Z kulą w głowie,
O rozerwaniu na minie,
O wypadku w auta kabinie,
O tym kto mnie zabije,
Jak zabije,
Lub czy starości dożyje.
Daj mi pewność zaufania
A swoje wnuki przeżyje.


Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

20 − czternaście =