Jestem tam,
Gdzie krzyk dominuje,
A z początku
Płacz atakuje.
Jestem tam,
Gdzie dzieciństwo się buntuje
Tudzież rujnuje,
Z piersi wyrywa,
Walczy i zamiera.
Śpi za dnia,
Gdy w mundur się przebiera.
W nocy łka,
Śmieje się i trwa
W rutynie następnego dnia.
Jestem tam,
Gdzie każdego się miłuje,
Choć z wielkim trudem okazuje.
Kto może,
Dobrocią ratuje.
Kto potrafi,
Ten przeżyje.
Ktoś znów biegnie,
Ktoś pompuje.
Ktoś kwita pisze
Bądź salutuje.
Jestem tam,
Gdzie broń pracuje,
Z bronią się myje,
Źle spust nacisnę
I przez broń zawisnę.
Jestem tam,
Gdzie domu tęskno widoku szukać.
Do bliskich wrócić,
Niedalekie marzenia.
Trzeba tylko na przysiędze stać
I roty słowa pięknie
Z ust wyśpiewać.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiemnaście − 3 =