Napisał bym ci piosenkę,
Taką byle jaką
Ale taką,
Co byś pamiętała
Budząc się samotnie
W łóżku rano.
Napisał bym ci wiersze,
Pierwsze lepsze
A ostatnie,
Co głębokie
Jak śnieżka gdy znowu w sen zapadnie.
A gdy wyląduję
Na dnie,
Poczuję się jak w niebie,
Choć spojrzę jutro w lustro
I zobaczę siebie w piekle.
Miejsca dla mnie
Tam nie będzie,
Tam gdzie kończy
Się tragedia
I zaczynają durne baśnie,
Śpiewane przez nasze babcie
O rycerzach w białych zbrojach
I kochankach w wieżach
W pięknych strojach.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

6 + dziewiętnaście =