Kręcę się po świecie
W zakłamanym balecie.
Świecie, gdzie echo niesie,
Że ja nie żyję przecież,
Że żem martwym przez stulecie,
Gdzie prawda prowadzi
Przez zakłamane wiece.
Jak serce
Bije,
Mocno,
Powoli,
Napierdalam,
Gdzieś w trumnie
Cicho siedzę,
Łkam w drewnianym świecie,
Sam w pokoju
Przy monitorów świetle.
Krążę gdzieś w internecie,
Dzisiaj prawdziwe marzenie,
Wokoło kłamców połacie
I ich najprawdziwsze postacie,
Komentującym jest kat,
Przyjaciel.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jedenaście + siedem =