Poezja | Koniec mowy

Nie napiszęNi miłości,Ni szczęściaCzy radości.Nie ukarzęKrztyny złości,Szczypty chamstwaLub zazdrości.Nie poczuwam sięW skromności,By prawić farmazonyŻyjąc bez emocji.Nie napiszęO kruku czarnym,Najczarniejszym z czerni.Nie opowiemO haftowaniu marnymSukienki dla panienki,Białej, pięknej,Najbielszej z pośród bieli.Nie przestawięJej osoby,Co nosi moje serceDla ozdoby.Nie skosztujecieJej słodyczy,Przeto żem pożarł i zostawiłJeno smak goryczy.Nie napiszę,Nie pokarzę,Jako ciężko o rozmowyKędy leżę Czytaj dalej

Poezja | Smak

Pocałunek smakuje,Jak nieboSłońca zachodzącego.Skóra pachnie,Niczym płótnoObrazu z horroru wyrwanego.Łączy je szczerość,Kochanie czegośDla mnie nieosiągalnego,A dzieli przepaść,Jaśniejąca ciemnośćJeziora płonącego.Pocałunek smakuje,Jak piosenkaPrzez gwiazdę pornoNa lutni zagrana.Tyleż raduje,Co słońce z ranaChoć za oknem chłodnoA woda zamarzła.Skóra smakuje,Niczym różaNa słonecznej polanieZe strachu wyschnięta.Wielkie tęsknie,Aby dotknąć ciałaWspominając kłótnieI nożem ranienia.

Poezja | Plecak pełen sumienia

Z plecakiem na garbie,Nie różnię się wcaleOd tego co leżyW krwi pełnej wannie.Uczę się zabijaćI zabijam bezradnie.Uczę się kochaćI ciągle zmieniam zdanie.Chce pocałowaćI zakładam bandaż,Gdy krwawię.Z ciężarem na plecachNie różnię się w caleOd ciebie rozdartej,Między kochanieA zwykłe kochanie.Najzwyklejsze pieprzenie,Albo uciekanie.Problemy znikająW krwi pełnej wannie.Doprowadziłem do tego,Że zabiłem bezkarnie,Beż świadków,Że o Czytaj dalej

Poezja | Zagubiony

Nie wiemCo mam w głowieI jak wyglądam teraz.Nie wiem co powiem,Gdy zobaczę Paryża wiraż.Świat pełen pychy,Gubię sięPrzez to co tu robię.A i tak sięgamPo darowaną szklankę łychyI tyłek nieznajomej,Którą pieprzę dla jej uciechy.Gubię sięW dobrych słowach.To zwykłe opowieści i mityO człowieku, Który jest już dawno zgniły.A wszyscy wszędobylscyDalej w wierze,Że Czytaj dalej

Poezja | Pan Kruk

Śpij słodkoJak kruki w operze.Kracz głośnoNiczym przechodnie na drodze.Wypatruj truchła,Rozprostuj skrzydłaI okalecz goZanim dobijeszI rzucisz w sidła swe wyzwiska.Oceniaj szerokoW między czasieUnosząc brodę wysoko.Patrz pod kątem,Zmieszaj go z błotem.Znajdź jego wady…Konający nie da ci rady.W domu zaśnij prędko,Aby dowiedzieć się jutro,Że ten ktoś powiesił się rano.A teraz jak kruki w Czytaj dalej

Poezja | Wonderland

Kręcę się po świecieW zakłamanym balecie.Świecie, gdzie echo niesie,Że ja nie żyję przecież,Że żem martwym przez stulecie,Gdzie prawda prowadziPrzez zakłamane wiece.Jak serceBije,Mocno,Powoli,Napierdalam,Gdzieś w trumnieCicho siedzę,Łkam w drewnianym świecie,Sam w pokojuPrzy monitorów świetle.Krążę gdzieś w internecie,Dzisiaj prawdziwe marzenie,Wokoło kłamców połacieI ich najprawdziwsze postacie,Komentującym jest kat,Przyjaciel.

Poezja | Pewien Bóg

Spacerujmy z góry w dółA ciało uniesie jakiś bóg,Wpieprzmy się w ludzi tłum,Pieprzmy się wśród własnych słów.Zniknijmy z radarówNie znając litości,Para kajdanekI kilka sznurów.Zniknijmy w ciemnościW neonowym półświatku,To nie pierścionek.Założę ci obrożę.Spacerujmy z góry w dółA ciało uniosę jak twój bóg.Możesz mnie wołać po imieniuJęcząc te kilka słów.Między nimi znajdzieszSzczyptę Czytaj dalej

Poezja | Dołeczki Wenus

Tańczę przy szyiPalcami nagimi,Ustami mokrymi,Tańczę przy szyiI zjeżdżam po linii.Między łopatkamiNaciskam opuszkamiNapieram rękami,Masuję między barkami.Schodzę żebrami,Drapię pazurami,Zostawiam ślady i patrzęJak poddaje się pod drgawkami.Zatrzymuję na biodrach,Delektuję dołeczkami,Moja Wenus moknieI obraca się piersiami.Delikatnie,Powoli,Namiętnie,Ospale,Przemierzam palcamiJej piękne fale.Tu znowu ku szyi,Potem pod piersią,Następnie po brzuchu,Żeby za chwilę ustamiZostawić pocałunekMiędzy jej udami.

Poezja | Sanatorium

Cysterna wódkiI kroplówka miłości.Podpięty do aparaturyGdzie przechodzę tortury.Litości.Czas odwiedzin w posiadłości,A przy łóżku kilku gości.Ci jedyni, których sercaWciąż zostają na swych miejscach.Choroba.Kości kruszyI serce toczy.Krwawa jatkaCzytaj, znalazłem jej kochanka.Wartości.Brak mi mocy,Więc piję do północy.Pieprzę nieznajomą,Którą widziałem z odciętą głową.Zabawa.Jak w sklepie małe dziecko,Zdecydować jest mi ciężko.Czy zakochać się już warto,Czy Czytaj dalej

Poezja | Wahania

Niechaj dręcząMnie pragnienia.Niechaj chłepcąPodniebienia,Myśli głodnychJako wilcyTakoż w głowieScenariusze co ci powiem,Gdy wyleje się uczuciemI wspólnym życiemJako mym marzeniem.A terazOwładnął strachW mojej głowie.Teraz toŻycie pierdole.Pierdole ten światI te uczucie,To co czuję i liczę,Że po weekendzieNie wrócę.Pierdolę siebieZa to kim jestem,Kim byłemI kim nie będę,Oraz to,Że swoje zabójstwoPrzeżyłem.