Rozpoczynają się wybory,
Walka o stanowiska wszelakie
Trwa w najlepsze.
Kto da więcej, kto duszę swą zaprzedał?

Wszędzie zakłamane mordy.
Jedni obiecują coś czego nie zrobią.
Drudzy w szarlatanów się pozamieniają.
A to wszystko, aby na stołku nad trupami zasiąść.

Czasem ktoś mnie pyta. Za kim jesteś?
W tedy ciesze się pierwszy raz,
Że system mi na to nie pozwala.
Nie chce się bawić w ludzkie monopoly.

Ja posiedzę sobie z boku.
Ja zbiorę na siebie ich baty.
Może i nie jestem sercem narodu,
Ale wtrącę kłamców w niezłe tarapaty.


Im dłużej przechodzę obok plakatów wyborczych, tym bardziej mam dość tych ludzi. Wszędzie tylko widzę podobne twarze i ich hasełka. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że mało która osoba kandydująca, będzie naprawdę odpowiednia. Jeszcze ta nachalność. Jak idę rano do szkoły to na każdym słupie, czy płocie, jest takich plakatów po dziesięć i więcej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five × five =