Obudziła mnie Natalka koło dwunastej. Nie chciało jej się już spać. Ja oczywiście byłem przeciwny ale szybko się poddałem i wstałem z wyra. Na śniadanie mieliśmy jogurt, kanapki i arbuza. Nażarłem się i leżałem na kanapie oglądając to co jest codziennie i bez końca, Trudne Sprawy i tym podobne.

Dzisiejszy dzień był bez szczególnych zabaw. Gdy skończyliśmy się wylegiwać poszedłem odkurzyć dom, a następnie oglądaliśmy minionki u mnie na komputerze. Następnie znowu się wylegiwaliśmy na łóżku, bo Nati musiała powoli się zbierać. Gdy już poszła, koło godziny siedemnastej, ja skierowałem się do mojego komputera aby porozmawiać z Karolem i ewentualnie w coś zagrać.

Dzisiejszy dzień minął jak strzał z palca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 × 2 =